Słyszeliście tę historię milion razy. Wkroczyłem do karczmy i zamówiłem kufel wina. Nikt mnie tu nie znał, więc w moim kierunku padło sporo nieprzyjaznych spojrzeń. W pewnej chwili jakiś przerośnięty gagatek postanowił zaimponować kolegom. Stanął tuż za mną i wykrzyczał: – Chyba zabłądziłaś mała świnko! Lepiej stąd zmykaj, zanim… Sprawnym ruchem wbiłem mu sztylet prosto w gardło. Nie miałem ochoty na ten spektakl. Z każdą chwilą krew coraz obficiej wylewała się z rany, dając innym do zrozumienia, że dzisiaj nie będzie teatrzyku. Gdy jego ciało uderzyło o podłogę, wszyscy zdążyli skierować wzrok do wnętrza własnych kufli. Karczmarz był zirytowany i dał temu wyraz: – Będzie cię to kosztowało dwie złote monety. Płatne z góry. Nie miałem zamiaru się z nim sprzeczać. Wiem, że posprzątanie tego bałaganu jest nieprzyjemnym zadaniem. Uiściłem nałożoną grzywnę, po czym zapytałem o spotkanie. – Co z Olgierdem? Miał tu na mnie czekać. – Wciąż jest po drugiej stro...
Krótkie opowiadania fantastyczne - fantastyka naukowa, fantasy, horror.